Z OSTATNIEJ CHWILI

40 lat systemu rurociągów

 

Genialny pomysł

Gerhard Rosenberg opracował 40 lat temu pierwszy zgrzewalny system rurowy z polipropylenu

40 lat temu Gerhard Rosenberg zrewolucjonizował rynek rur i jednocześnie położył podwaliny pod sukces firmy aquatherm: w 1981 roku opracował pierwszy na świecie zgrzewalny system rur z tworzywa sztucznego polipropylenu i w krótkim czasie uczynił „fusiotherm” wielkim sukcesem.

Gerhard Rosenberg opowiada własnymi słowami o nie zawsze łatwej drodze do nowego systemu:

„Od pewnego czasu po cichu myślałem o zupełnie nowym systemie rur. Podczas naszych podróży zagranicznych przekonaliśmy się, że nie wszędzie sieć wody pitnej jest tak dobrze rozwinięta jak w Niemczech. W jordańskich łazienkach ściany zostały zakryte, aby ukryć stalowe rury, które prowadziły bezpośrednio na dach. Były tam ogromne zbiorniki na wodę, które były regularnie uzupełniane. Jeśli zbiornik był pusty, tlen dostawał się do rur, co w połączeniu z wodą prowadziło do korozji. Stalowe rury zaczęły rdzewieć, rury stały się dziurawe, woda płynęła za wielkogabarytowymi okładzinami. Krótko mówiąc, jakość wody stawała się coraz gorsza.

Podczas moich wizyt w Jordanii zdałem sobie sprawę, że musimy zająć się problemem plastikowych rur w sektorze sanitarnym. Jednak od pomysłu do jego realizacji jest długa droga – nauczyły mnie tego moje wcześniejsze wynalazki. Mieliśmy już doświadczenie w produkcji rur, ale do takiego systemu potrzebowaliśmy również odpowiednich złączek oraz techniki łączenia, która byłaby łatwa i szybka w obsłudze na placu budowy.

Wielką pomocą w rozwoju rury z tworzywa sztucznego była firma Hüls, a w szczególności inżynier Helmut Klawitter, który jest teraz za nas odpowiedzialny. Często nas odwiedzał. Często staliśmy razem w laboratorium i długo się naradzaliśmy. W międzyczasie testy naszej nowej rury grzewczej wykazały, że spełnia ona również normy dla wody pitnej. Rury zostały połączone za pomocą złączek zaciskowych, które wytrzymały maksymalne ciśnienie trzech barów, co jest powszechne w ogrzewnictwie. W sektorze sanitarnym wymagane jest jednak ciśnienie do dziesięciu barów. Ponadto konieczne są większe wymiary rur, ponieważ woda musi szybko spływać do umywalki, wanny i muszli klozetowej – często nawet jednocześnie.

Pomysł: Sam nawiąż kontakty

W końcu wpadłem na genialny pomysł: Dlaczego sami nie wykonamy połączeń między rurami, tzn. kielichów, trójników i kolanek? Narzędzia do tego celu nie istniały do tej pory na rynku, więc musieliśmy je również opracować.

Podczas długich dyskusji z kierownikiem zakładu Dieterem Tusche i innymi pracownikami, pomysł na nową technologię łączenia rósł i rósł. Opracowaliśmy plany rozwoju i produkcji nowych części, narzędzi i maszyn. Poprosiłem również Helmuta Klawittera o radę, która firma mogłaby nas wesprzeć. Zastanowił się przez chwilę i powiedział: „W Austrii jest firma Gruber, która jakiś czas temu produkowała okucia z polibutenu. Ale nic z tego nie wyszło. Ale narzędzia powinny nadal istnieć. Znam szefa, zadzwonię do niego”. W krótkim czasie umówiliśmy się na spotkanie, odwiedziliśmy firmę i zamówiliśmy wypraski i armaturę za około pięćdziesiąt tysięcy marek. Pan Gruber uśmiechnął się na ten temat, najwyraźniej nie traktował naszej małej firmy poważnie. Znalazło to również odzwierciedlenie w fakcie, że dostawy docierały niezwykle wolno: W styczniu gniazda, w kwietniu kolanka, a w czerwcu wreszcie trójniki. To nie mogło tak działać. Zacząłem szukać w naszym regionie firmy, która mogłaby zaprojektować i wyprodukować narzędzia. Znalazłem jeden w Finnentrop-Weringhausen. Odkryłem firmę Erwes-Reifenberg, która specjalizowała się w produkcji form precyzyjnych. Już wcześniej działali oni w branży form wtryskowych. Szybko się zgodziliśmy i zleciłem wykonanie pierwszych form. Teraz potrzebowaliśmy producenta form z tworzyw sztucznych. Znalazłem jedną w Lennestadt-Grevenbrück: firma FM-Plast była chętna do współpracy z nami.

Urządzenie spawalnicze opracowane wspólnie z firmą LEWA

Mieliśmy w końcu skomplikowany system rur i kształtek, ale trzeba je było jeszcze połączyć. Potrzebna była spawarka. Znane nam były temperatury obróbki materiału i rodzaj techniki przyłączeniowej, dzięki czemu mogliśmy wspólnie z warsztatem szkoleniowym Attendorn (LEWA) opracować odpowiednie urządzenie. W stosowanym procesie, rura i kształtka są wciśnięte jednocześnie na trzpień grzewczy i gniazdo w temperaturze około dwustu sześćdziesięciu stopni. Po kilku sekundach nagrzewania można odłączyć oba elementy od urządzenia i połączyć je ze sobą. Po kilku minutach od schłodzenia, rura może być już obciążona. Ta technika zgrzewania fuzyjnego nadała naszemu systemowi rur znaczącą nazwę: fusiotherm (dziś aquatherm green pipe)”.

GDPR Cookie Consent with Real Cookie Banner